Poznaj Szczecin

  • Warto być i zobaczyć
  • Hotele
  • Restauracje
  • Galerie
  • Kawiarnie
  • Filharmonia
  • Teatry
  • Kluby
  • Kina
  • Hostele
  • Pensjonaty
  • Winnice
  • Pizzerie
  • Atrakcje wodne
  • Inwestycje
  • Lubię Szczecin
  • Parkingi strzeżone
  • Parkingi dla autokarów

Zakończenie sezonu | Karłowicz | Strauss | Wagner Koncert symfoniczny

Zakończenie sezonu | Karłowicz | Strauss | Wagner Koncert symfoniczny
Data:
14.05.2019, godzina. 19:00
Miejsce:
Początek muzycznego romantyzmu wyznaczają zazwyczaj późne kompozycje Ludwiga van Beethovena, np. jego V koncert fortepianowy, lub twórczość Franza Schuberta – pieśni i miniatury fortepianowe przypadające na drugą dekadę XIX wieku. Znacznie trudniej w historii muzyki wyznaczyć zmierzch romantyzmu, bo gdy dla niektórych twórców romantyczne ideały zaczęły się wyczerpywać już w połowie XIX wieku, inni jeszcze do połowy XX stulecia komponowali w stylu poprzedniej epoki.
Twórczość Richarda Wagnera to kwintesencja muzycznego niemieckiego romantyzmu. Reformator teatru operowego i twórca dramatu muzycznego w swych dziełach scenicznych chętnie sięgał do mitologii germańskiej oraz średniowiecznych legend tak fascynujących romantyków. O ile tematyka pozostawała u Wagnera w stylu epoki, o tyle daleko idące poszukiwania harmoniczne przełamywały ramy muzyki XIX wieku, stanowiąc wręcz zapowiedź nadchodzącej atonalności. Ukończona w 1868 roku opera „Śpiewacy norymberscy” pozostaje jednak, w odróżnieniu od przełomowego pod względem harmoniki wcześniejszego „Tristana i Izoldy”, dość tradycyjna brzmieniowo.
Ostatnim polskim romantykiem – zarówno jeśli przyjrzymy się jego twórczości, jak i życiu – był Mieczysław Karłowicz. Tragicznie zmarły podczas lawiny w Tatrach, zaledwie 32-letni kompozytor pozostawił po sobie stosunkowo niewielki dorobek. W 1900 roku, jeszcze w trakcie studiów, powstała „Bianca da Molena” op. 6 – muzyka do dramatu „Biała gołąbka” Józefa Nowińskiego. Szczególne miejsce w twórczości Karłowicza zajmuje sześć poematów symfonicznych. Pierwszy utwór w tym gatunku, „Powracające fale” op. 9, Karłowicz pisał w okresie rodzinnych tragedii – śmierci ojca i siostry. Aby uciec od przygnębiającej atmosfery Warszawy, wyjechał do uzdrowiska Ika, gdzie fale Adriatyku stały się inspiracją do stworzenia poematu. Szczegółowy program dzieła, zgodnie z wolą kompozytora, pozostaje ukryty, jednak według wskazówek Karłowicza kompozycja ma oddawać zmienny nastrój przygnębionego ciężkim losem człowieka i jego powracające radosne wspomnienia młodości.
Podobny wydźwięk mają „Cztery ostatnie pieśni” Richarda Straussa, uznawane za łabędzi śpiew romantyzmu. Strauss, ostatni z romantyków, cykl pieśni na sopran z towarzyszeniem orkiestry napisał w 1948 roku w Szwajcarii w wieku 84 lat, na rok przed śmiercią. Inspirację stanowiła dla niego lektura wiersza „Im Abendrot” Josepha von Eichendorffa, który stanowi tekst ostatniej pieśni. W trzech pozostałych kompozytor sięgnął po twórczość Hermanna Hessego: „Beim Schlafengehen”, „September”, „Frühling”.

Artyści:

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii w Szczecinie

Inger Dam-Jensen - sopran

Rune Bergmann – dyrygent

Program:

 

Mieczysław Karłowicz - Bianca da Molena
Mieczysław Karłowicz - poemat symfoniczny Powracające fale
Richard Strauss - Cztery ostatnie pieśni
Richard Wagner - Uwertura do opery Śpiewacy norymberscy

 

 

Copyright 2019 Miasto Szczecin
Kontakt