Poznaj Szczecin

  • Warto być i zobaczyć
  • Hotele
  • Restauracje
  • Galerie
  • Kawiarnie
  • Filharmonia
  • Teatry
  • Kluby
  • Kina
  • Hostele
  • Pensjonaty
  • Winnice
  • Pizzerie
  • Atrakcje wodne
  • Inwestycje
  • Lubię Szczecin
  • Parkingi strzeżone
  • Parkingi dla autokarów

XII.Drzewka Pamięci

prof. Leon Babiński • Henryk Banasiewicz • kpt. Kazimierz Bartoszyński •
Tadeusz Bursztynowicz • inż. Roman Fafius • dr Bogdan Frankiewicz • Konstanty Ildefons Gałczyński • dr Jerzy Giergielewicz • Alina Głowacka• Grażyna Harmacińska-Nyczka • prof. Marek Jasiński • Józef Gabriel Jęczkowiak • prof. dr hab. inż. Kazimierz Kałucki • Jerzy Kołacz • Ewa Kołogórska • Zofia Krzymuska-Fafius•Stefan Kwilecki • prof. dr hab. Gerard Labuda • dr n. med. Stefan Lewandowski • ks. abp prof. dr hab. Kazimierz Majdański • Lubomira Madejska•Wiesław Maniak • Janina Matysik • Marian Nyczka • Jerzy Pachlowski • Irena Pawlewska-Szydłowska • prof. dr n. med. Zbigniew Pilawski • Jacek Polaczek • prof. dr. hab. n. med. Leonidas Samochowiec • prof. dr n. med. Irena Semadeni-Konopacka • Bronisław Skąpski • prof. dr hab. med. Witold Starkiewicz prof. dr hab. med. Julia Starkiewiczowa • prof. Jerzy Stelmach • prof. dr n. med. Kazimierz Stojałowski • Bolesław Tuhan Taurogiński • Edmund Wayda • Jerzy Zimowski
 
 
 

Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość

 Zakład Usług Komunalnych

 Miasto Szczecin

 Szczecińska Agencja Artystyczna

 

 zapraszają na
  XII. DRZEWKA PAMIĘCI 27.10. 2018 (sobota),Cmentarz Centralny

 

godz. 12:00 (nieopodal kwatery zasłużonych)
godz. 13:00 SKWER PAMIĘCI (nieopodal wiatraka)

uroczyste posadzenie Drzewek Pamięci poświęcone osobom:

 

Konstanty Ildefons Gałczyński (1905-1953)

 

poeta

Józef Gabriel Jęczkowiak (1898-1966) 

 

harcerz, współtwórca odzyskania przez Polskę Niepodległości, urzędnik
 
 

Jacek Polaczek (1943-2017)

 

aktor teatralny i filmowy
 
 

prof. dr hab. med. Witold Starkiewicz  (1906–1978) 

 

lekarz-okulista, naukowiec
 

prof. dr hab. med. Julia Starkiewiczowa (1908-1978)

 

lekarz-pediatra, naukowiec
 

Grażyna Harmacińska-Nyczka (1926-2017) *

 

artystka-malarka
 
*Drzewko Pamięci było posadzone w 2007 dla artysty-grafika Mariana Nyczki, po śmierci Grażyny Harmacińskiej-Nyczki – artystki-malarki, Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość postanowiło ufundować cokolik upamiętniając tych dwóch artystów.
 
 
xxx
 

Miasto podobnie jak i człowiek bez pamięci jest tylko pustą wydmuszką, bańką mydlaną na wietrze. Człowiek bez przeszłości to i wielokrotnie człowiek bez przyszłości.
 
Szczecin po przejęciu przez Polaków stał się miastem wędrowców, którzy przybywali tu z różnych stron Rzeczypospolitej, z emigracji, ze strzaskanej wojną Europy. W pierwszych latach powojennych wszyscy byli tu tułaczami w poszukiwaniu swego miejsca. Dziś mieszka w Szczecinie już piąte pokolenie Polaków, a dla wielu z nich jest to miasto rodzinne. Ale byli i wciąż są wśród szczecinian tacy, dla których strony rodzinne są gdzie indziej, daleko od miasta, w którym spędzili życie, któremu poświęcili swe siły, talent i zapał i w którym na zawsze pozostawili cząstkę siebie.
 
DRZEWKA PAMIĘCI, projekt stowarzyszenia Czas Przestrzeń Tożsamość, ma na celu uchronienie w świadomości społecznej pamięci o postaciach ważnych dla powojennego Szczecina – artystach, naukowcach, duchownych i społecznikach, których groby znajdują się poza szczecińskimi cmentarzami. W polskiej kulturze, może silniej niż w innych kulturach europejskich, pamięć związana jest z grobami. Pielęgnowanie mogił jest zarówno w życiu prywatnym jak i zbiorowym pierwszym i najtrwalszym przejawem pamięci o zmarłej osobie. DRZEWKA PAMIĘCI są więc symbolicznymi grobami i dlatego sadzone na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie drzewa, mające pełnić rolę tego umownego nagrobka, to dęby, odwieczne symbole nieśmiertelności.
Upamiętnienie zmarłego poprzez szlachetne i długowieczne drzewo, a nie pomnik czy płytę, harmonizuje z charakterem szczecińskiego cmentarza, który jest ogromnym ogrodem, a sadzenie dębów o różnych odmianach wzbogaca jego cenną i różnorodną szatę rośliną.
Dziś w różnych miejscach szczecińskiego cmentarza-ogrodu jest już 31 drzewek pamięci. W tym roku posadzimy kolejne DRZEWKA PAMIĘCI, w zamkniętych już dziś życiorysów tworzy syntetyczny skrót dziejów Polski – od kresowych dworów i budowę Gdyni, przez wojnę i okupację z dramatem września 1939, tragedię żydowskich gett, bestialstwo hitlerowskich obozów zagłady, hekatombę powstania warszawskiego, przez wysiłek odbudowy, meandry emigracji, gorzkie poczucie braku wolności i upór codziennego działania, po nadzieję, jaką dał nam Jan Paweł II, i eksplozję „Solidarności”. Dlatego też w 2020 roku posadzimy Drzewko Pamięci dla Honorowego Obywatela m. Szczecina dla Jana Pawła II z okazji 100-lecia Jego urodzin. Wówczas też zaplanowane jest otwarcie skweru Zadumy na terenie Cmentarza Centralnego w Szczecinie.
 
Każdy z tych życiorysów jest niezwykły i ważny dla Szczecina, każda z osób warta
trwania w naszej serdecznej pamięci i rozumiejących sercach.
 
Andrzej Łazowski
prezes Stowarzyszenia Czas Przestrzeń Tożsamość
pomysłodawca projektu DRZEWKA PAMIĘCI
 
 
 
 

Konstanty Ildefons Gałczyński (19051953)

 

poeta, satyryk, mieszkaniec szczecińskiego Pogodna
 
Urodził się 23.01.1905 r. w Warszawie. Studiował filologię angielską i klasyczną na warszawskim uniwersytecie, ale studiów nie ukończył. Pracował krótko jako urzędnik w Polskim Towarzystwie Emigracyjnym (1928 r.), jako referent cenzury w Komisariacie Rządu (1931-1933) oraz jako referent kulturalny w konsulacie Republiki Polskiej w Berlinie (1933). Od 1934 r. utrzymywał się z pisania. W latach 1934-1936 Gałczyński z żoną Kirą mieszkał w Wilnie, a po przyjściu na świat córki Kiry – w podwarszawskim Aninie (1936-1939). Uczestnik kampanii wrześniowej, po klęsce uwięziony do końca II wojny światowej w obozie Altengrabow pod Magdeburgiem (Stalag XI A). Po wyzwoleniu obozu przebywał w Holandii, a potem w Paryżu, Brukseli i Rzymie. W marcu 1946 r. wrócił do Polski i zamieszkał z rodziną w krakowskim Domu Literatów. W maju 1948 r., zachęcony przez wojewodę szczecińskiego Leonarda Borkowicza, przeniósł się do Szczecina (ul. Marii Skłodowskiej-Curie 17 na Pogodnie). W czerwcu tegoż roku doznał zawału serca. W czerwcu 1949 r. wrócił do Warszawy, gdzie mieszkał do końca życia, latem wyjeżdżając do leśniczówki Pranie nad jeziorem Nidzkim.
Debiutował w 1923 r. (jako gimnazjalista) utworem Szturm. Jego niezwykle bogata i różnorodna twórczość obejmuje wiersze i poematy (Niobe, Wit Stwosz), małe formy teatralne (Teatrzyk Zielona Gęś), felietony satyryczne (Listy z fiołkiem), teksty estradowe, słuchowiska radiowe, a także opowiadania, powieści i przekłady. W ciągu trzydziestu lat literackiej działalności współpracował z wieloma wydawnictwami o różnej orientacji: „Cyrulikiem Warszawskim”, „Biblioteką Kwadrygi” (od 1926 r. był członkiem grupy literackiej Kwadryga), z wileńskimi „Żagarami” – organem grupy poetyckiej o tej samej nazwie, do której należał od 1934 r., z warszawskim tygodnikami „Prosto z mostu” i „Szpilki” , a po wojnie głównie z niezwykle popularnym tygodnikiem społeczno-kulturalnym „Przekrój”.
Stworzył niepowtarzalny poetycki styl pełen absurdalnego humoru, niezwykłych skojarzeń i formalnej swobody, jednocześnie liryczny i prześmiewczy, refleksyjny i gorzko ironiczny. Nikt nie wyraził lepiej związku duchowej sfery życia człowieka z ze zwykłymi, banalnymi elementami otaczającego świata, jak Konstanty Ildefons Gałczyński. Jego utwory Skumbrie w tomacie, Pieśń o żołnierzach Westerplatte, Zaczarowana dorożka, Małe kina czy cykl Pieśni weszły do kanonu polskiej poezji XX w.
Krótki, zaledwie kilkumiesięczny pobyt poety w Szczecinie zaowocował powstaniem wierszy O sierpniu, Polskie gwiazdy, Satyra na bożą krówkę, Wiosna w Szczecinie, Przygoda w Szczecinie, Szczecin, Wesoły sierpień, Do szczecińskiego tramwaju nr 1 oraz – według legendy – przemianowaniem miejsca spotkań szczecińskich artystów – Świetlicy Artystycznej na Klub 13 Muz (klub nie istnieje, jego nazwę nosi dziś Dom Kultury 13 Muz). Do dziś Konstanty Ildefons Gałczyński pozostaje najsłynniejszym artystą – mieszkańcem Szczecina.
Poeta zmarł 6.12.1953 r. w Warszawie, pochowany został na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (1953). W leśniczówce Pranie na Mazurach znajduje się muzeum Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego oraz jego pomnik. Przy ul. Towarowej w Warszawie umieszczono kamień pamiątkowy w miejscu niezachowanej kamienicy, w której mieszkał poeta w latach przedwojennych. Imię poety nosi w całej Polsce około trzydziestu szkół, które są miejscem różnych imprez kultywujących jego pamięć. Rok 2003 ustanowiony został przez Sejm RP rokiem Gałczyńskiego. Od 2011 r. przyznawana jest Nagroda Poetycka im. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego za najlepszy tom roku.
W Szczecinie poeta został upamiętniony na wiele sposobów. W dzielnicy Pogodno jego imię nosi zadrzewiony plac u zbiegu al. Wojska Polskiego i ul. Wawrzyniaka. Tam też znajduje się rzeźba w postaci Zaczarowanej Dorożki z nazwą placu, autorstwa Stanisława Biżka (nigdy nie powstał natomiast planowany na skwerze pomnik poety). W Książnicy Pomorskiej powstał, ozdobiony piękną mozaiką Henryka Boehlkego, Gabinet Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, gdzie znajdują się pamiątki po pisarzu, Skromna tablica upamiętnia też dom przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie 17, gdzie mieszkał poeta. Jego imię nosi szczecińska Szkoła Podstawowa nr 12 (przy ul. Floriana Szarego w dzielnicy Podjuchy). W Szczecinie obchodzone są też (nieregularnie) urodziny poety w formie różnego rodzaju imprez, występów, prelekcji i prezentacji przypominających postać i twórczość poety.
„Wszystko dla Gałczyńskiego poety może być zmyśleniem, dziwactwem, błędem: uczucia jedne są prawdziwe. Źródło poezji Gałczyńskiego bije w sercu poety.” – pisał wybitny krytyk Jan Błoński.
 

Grażyna Harmacińska-Nyczka (19262017)

 

artystka malarka, nestorka szczecińskiego środowiska plastycznego
 
Urodziła się 11.06.1926 r. w wielkopolskiej Słupcy, niewielkim miasteczku na Równinie Wrzesińskiej. Po zakończeniu II wojny światowej rodzina przyszłej malarki przeniosła się do Poznania, a ona rozpoczęła studia w poznańskiej Państwowej Wyższej Szkole Stuk Plastycznych (1948-1951). Po reorganizacji uczelni przeniosła się na Wydział Malarstwa Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Sopocie (dziś Akademia Sztuk Pięknych w Gdańsku), gdzie studiowała w latach 1951-1953. W 1953 r. wraz z mężem, Marianem Nyczką, i kilkunastoosobową grupą absolwentów sopockiej uczelni osiadła w Szczecinie. Dyplom ze specjalności malarstwo sztalugowe u profesorów Juliusza Studnickiego i Jacka Żuławskiego uzyskała w 1955 r., mieszkając już w Szczecinie.
 
Uprawiała malarstwo olejne i akwarelowe. Początkowo malowała kompozycje przedstawiające miasta o zgeometryzowanych spiętrzonych formach, później, niewyszukane formalnie nastrojowe pejzaże stron rodzinnych – okolic Słupcy, Zagórowa, Olchowa.  
Była członkinią Grupy Sopockiej, która zdominowała życie artystyczne Szczecina w do lat 80. XX w. Zadebiutowała w 1953 r. na wystawie X-lecia Wojska Polskiego, zdobywając nagrodę. Brała udział w słynnej wystawie Młodej Polskiej Plastyki w warszawskim Arsenale. Prezentowała swoje malarstwo na kolejnych edycjach Festiwalu Polskiego Malarstwa Współczesnego (od 1962 r,.) i Opolskiej Wiosny (1962,1965), na wystawach środowiska szczecińskiego w kraju (Zielona Góra, Toruń, Łódź, Warszawa, Poznań, Opole) i za granicą: w Aarhus (Dania), Rostocku (Niemcy), Rydze (Łotwa), Burgas (Bułgaria). 
Bardzo silnie związana ze swymi stronami rodzinnymi, przez wiele lat uczestniczyła w życiu kulturalnym Słupcy i Zagorówa, wystawiając tam swoje prace i spotykając się z mieszkańcami. Jest też bohaterką dwóch filmów w reżyserii Wandy Różyckiej-Zborowskiej: mówiących o tych związkach Przyjechała nasza malarka… znaczy jest już lato (2009) i Przyjaciółki (2010). W 2007 r. otrzymała Nagrodę Muzeum Regionalnego w Słupcy, w 2008 r. – medal „Zasłużony dla Powiatu Słupeckiego”, w 2009 r. została „Honorowym obywatelem Zagórowa”.
Od 1953 r. członkini Związku Polskich Artystów Plastyków, w 2010 r. otrzymała Złotą Odznakę ZPAP.
 
Prace Grażyny Harmacińskiej-Nyczki znajdują się w zbiorach Ministerstwa Kultury i Sztuki (dziś Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego), w szczecińskich instytucjach – Muzeum Narodowym, Książnicy Pomorskiej, Zamku Książąt Pomorskich, Urzędzie Miejskim i Wojewódzkim, Polskiej Żegludze Morskiej, a także w Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze, Muzeum Rolnictwa w Szreniawie, Polskiej Akademii Nauk, Towarzystwie Ziemi Wolińskiej i kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą.
Zmarła1.11.2017 r. w Szczecinie. Pochowana jest na cmentarzu w wielkopolskim Kościanie, obok swego męża Mariana Nyczki.
Staraniem szczecińskiego oddziału ZPAP i rodziny malarki w sierpniu 2018 r. odbyła się w siedzibie związku na Końskim Kieracie pośmiertna wystawa jej prac.
 
„[…] to co najistotniejsze w obrazach Grażyny Harmacińskiej” – charakteryzowała jej dojrzałą twórczość Jadwiga Najdowa – „nie daje się uchwycić w analizie formalnej. Jest to szczególny, bardzo osobisty sposób przekazania swych wrażeń, a bardziej chyba jeszcze odczuć. Jej krajobrazy tchną ciepłem i pogodą, ich malowanie sprawia satysfakcję i to przydaje kompozycjom jakiegoś rodzaju blasku. W tradycji malarstwa i poezji wielu dziesiątków lat napotykamy twórców, którzy nie siląc się na nowatorstwo formy i treści, posiadają dar mówienia pięknie i prosto o tym, co upodobali. […] Wydaje się, że Grażyna Harmacińska-Nyczka do nich przynależy.”

Józef Gabriel Jęczkowiak (18981966)

 

uczestnik walk o odzyskanie przez Polskę niepodległości
 
Urodził się 31.01.1898 r. w Poznaniu, w rodzinie rzemieślniczej o tradycjach patriotycznych. W 1913 r. wstąpił do skautingu, gdzie działał do 1916 r., gdy jako poddany Prus został powołany do armii niemieckiej. Wysłany na front francuski, zdezerterował i wrócił do Poznania, z a co zaocznie został skazany na karę śmierci. W rodzinnym mieście włączył się do działalności niepodległościowej w Tajnej Organizacji Wojskowej Zaboru pruskiego (potem Polskiej Organizacji Wojskowej). Został łącznikiem pruskiej POW z Warszawą, jednocześnie prowadząc pracę dywersyjną w oddziałach pruskich stacjonujących w Warszawie. Po powrocie do Poznania uczestniczył w pracach związanych z przygotowaniem Powstania Wielkopolskiego i brał w nim udział. Pełnił służbę zastępcy dowódcy tworzącej się 1. Kompanii 1. Pułku Strzelców Wielkopolskich, z którą w marcu 1919 r. wyruszył na odsiecz Lwowa. Ranny pod Gródkiem Jagiellońskim, po rekonwalescencji został przeniesiony do żandarmerii. Mianowany podporucznikiem żandarmerii przez komendanta Józefa Piłsudzkiego w czasie jego bytności w Poznaniu 26 października 1919 r. Służył w żandarmerii (Poznań, Grodno) do 1927 r., gdy na własna prośbę przeszedł do rezerwy.
W tym samym roku zamieszkał w Gdyni, gdzie wybudował kamienicę. Do wybuchu II wojny światowej zajmował się administrowaniem nieruchomości i działał w zarządzie Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości. W 1930 został współzałożycielem Powszechnej Spółdzielni Spożywców, a w 1935 r. został powołany do Rady Miejskiej Gdyni.
Zmobilizowany w sierpniu 1939 r. został szefem żandarmerii grupy operacyjnej w Armii Pomorze. Ranny pod Warszawą, dostał się do niemieckiej niewoli. Do końca wojny przebywał w oflagu VII-A w Murnau w Bawarii.
W 1946 r. wrócił do Gdyni i znalazł zatrudnienie w gdańskim oddziale Biura Kontroli przy Prezydium Krajowej Rady Narodowej (potem Najwyższej Izby Kontroli). Od 1950 r. był inspektorem w Baltonie, a po zwolnieniu pracował w Miejskim Handlu Detalicznym. Inwigilowany przez Urząd Bezpieczeństwa w związku ze swoja działalnością przedwojenną (przynależność do POW, służba w żandarmerii), wobec coraz trudniejszej sytuacji wyjechał z Gdyni. Pracował najpierw w miejscowości Budy Stare k. Sochaczewa, a po „odwilży” w 1956 r. osiadł w Szczecinie. W 1957 r. został kierownikiem delegatury portowej PP Baltona i w tej firmie pracował do przejścia na emeryturę.
Odznaczony Krzyżem Niepodległości, Krzyżem Walecznych, Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem za Wojnę 1918/1921, Medalem 10-lecia (1818–1928), Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym, Złotym Gryfem Pomorskim.
Zmarł w Szczecinie 21.01.1966 r. Został Pochowany na Cmentarzu Witomińskim w Gdyni. 
W Archiwum Państwowym w Szczecinie przechowywane są wspomnienia Józefa Gabriela Jęczkowiaka. W 2015 r. zostały one wydane drukiem w serii Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych „Wielka Wojna – codzienność niecodzienności” pt. Był czyn i chwała… Józef Gabriel Jęczkowiak. Wspomnienia harcerza 1913-1919, oprac. Maria Frankel, Paweł Gut, Warszawa 2015.
 
 

Jacek Polaczek (19432017)

 

aktor

Urodził się w 17.07.1943 r. w Częstochowie. Studia aktorskie rozpoczął w krakowskiej Wyższej Szkole Teatralnej, a ukończył w 1968 r. w łódzkiej Wyższej Szkole Teatralnej i Filmowej. Debiutował w rok później rolą Czapnika w Na dnie M. Gorkiego w reżyserii Lidii Zamkow. Za namową tej znakomitej reżyserki zaangażował się do Teatru Ziemi Krakowskiej im. Ludwika Solskiego w Tarnowie (sezon 1969–1970). Następnie grał w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym w Koszalinie, aby po roku przenieść się do Teatru Polskiego w Poznaniu (1970-1976).
W 1976 r. osiadł w Szczecinie, co okazało się decyzją na całe życie i związał z dwoma szczecińskimi teatrami dramatycznymi – Współczesnym i Polskim, gdzie na przemian występował. Debiutował w Szczecinie rolą w Jubileuszu Edwarda Redlińskiego w reżyserii Macieja Englerta, który ściągnął aktora do organizującego się wówczas Teatru Współczesnego na Wałach Chrobrego. W tym teatrze zagrał później wiele pierwszoplanowych ról, m.in. Naczelnika policji w Policji Mrożka, Piotra Wysockiego w Wysockim Zawistowskiego, Mackiego Majchra w Operze za trzy grosze Brechta, Sira w Garderobianym Harwooda, Tartuffa w Świętoszku Moliera, Reżysera w Wyzwoleniu Wyspiańskiego, czy Szambelana w Iwonie, księżniczce Burgunda Gombrowicza. Niezapomniane kreacje stworzył też w Kartotece Różewicza i Krzesłach Ionecso, w doskonałym duecie z Anną Januszewską. Był jednym z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych aktorów tej sceny. Jednocześnie grywał w Teatrze Polskim, tam również tworząc pamiętne kreacje rolami Rejenta Milczka w Zemście Fredry, George`a w Kto się boi Virginii Woolf? Albee`go, czy Wolanda w Mistrzu i Małgorzacie według Bułhakowa. W 2003 r. na stałe związał się z Teatrem Polskim, gdzie zagrał następnie znaczące role – tytułową w Don Kichocie według Cervantesa, Prospera w Burzy Szekspira i Carla Loewe`go w Podwieczorku u Łazarza Liskowackiego, a przede wszystkim Ojca i Króla w Ślubie Gombrowicza, w reżyserii Waldemara Modestowicza, za którą otrzymał w 2009 r. nagrodę Bursztynowego Pierścienia.
Grywał także na mniejszych szczecińskich scenach teatralnych: Teatrze „13 Muz”, Teatrze Kameralnym, Teatrze Krypta i Piwnicy przy Krypcie na Zamku Książąt Pomorskich  oraz w Kabarecie Klim stworzonym przez Tadeusza Klimowskiego.
Obdarzony był głębokim, mocnym głosem, którym świetnie operował nie tylko na scenie, ale też w realizacjach radiowych. Pierwszą z nich były Wigilia Samborskiego w 1976 r., za którą poszło wiele innych w sztukach, powieściach w odcinkach (jak Lalka, Pan Wołodyjowski, Potop) i spektaklach poetyckich.
Ostatnią premierą, w której zagrał, w maju 2016 r., w duecie z kolegą ze szkoły teatralnej Wojciechem Pszoniakiem, była sztuka Skarpetki, opus 124 Daniela Colasa, czyli historia dwóch starzejących się aktorów, którzy podejmują próbę powrotu na scenę. 
Wielokrotny laureat szczecińskich plebiscytów teatralnych. W 2000 r. uhonorowany został Nagrodą Artystyczną Miasta Szczecina.
Sporadycznie pojawiał się na ekranie kinowym i telewizyjnym (serial 07 zgłoś się w 1984 r., filmy Penelopy Bohdana Poręby w 1988 r. oraz Lincz Krzysztofa Łukaszewicza 2010 r.) .
Zmarł 8.05.2017 r. w Szczecinie. Spoczął w rodzinnym grobowcu na Cmentarzu Górczyńskim w Poznaniu.
 
„Jego najlepsze kreacje są podszyte śmiechem. Nie zabawne, lecz przesycone nutą zabawy. Nie tej, co każe się śmiać, lecz tej, co pozwala dostrzec śmieszną naturę świata i ludzi.” – charakteryzował aktorstwo Jacka Polaczka Artur Daniel Liskowacki. Zaś Adam Opatowicz, dyrektor szczecińskiego Teatru Polskiego, powiedział po odejściu aktora: „Z odejściem ludzi kończą się epoki, śmierć Jacka Polaczka to koniec pewnej teatralnej rzeczywistości. Charyzmatyczny artysta, mający w sobie coś, co jest poza warsztatemi wyuczonymi umiejętnościami, ale jest metafizyczne i nieuchwytne. To sprawiało, że Jacek Polaczek uwodził nas i czarował na scenie. Zawsze przykuwał uwagę.”
 

prof. dr hab. med. Julia Starkiewiczowa (1908–1978)

 

lekarz pediatra, nauczyciel akademicki
 
Urodziła się 30.03.1908 r. w Moskwie, w polskiej rodzinie wysiedlonej w głąb Rosji po powstaniu styczniowym, jako córka lekarza ortopedy Michała Latkowskiego. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. rodzina Latkowskich osiedliła się w Warszawie, gdzie Julia ukończyła prywatne żeńskie gimnazjum (słynną Szkołę na Wiejskiej), a potem Wydział Lekarski Uniwersytetu Warszawskiego (dyplom w 1932 r.). Specjalizowała się w zakresie pediatrii, pracując w warszawskim Szpitalu Dzieciątka Jezus i w Klinice Dziecięcej Uniwersytetu Warszawskiego. Prowadziła również poradnię dla niemowląt w III Miejskim Ośrodku Zdrowia. W połowie lat 30. XX wieku Julia Latkowska wyszła za mąż za Witolda Starkiewiczaokulistę. W 1939 r. małżeństwo (z dwiema małymi córkami) przeniosło się, do Lwowa.
Po wybuchu II wojny światowej, rozdzielona z mężem (który jako oficer Wojska Polskiego walczył na froncie, a następnie znalazł się w obozie jenieckim w Niemczech) wróciła z dziećmi do Warszawy, gdzie podjęła pracę pediatry. Od 1940 r. prowadziła oddział noworodków Kliniki Położnictwa i Chorób Kobiecych Uniwersytetu Warszawskiego, jednocześnie była lekarzem Domu Ks. Boduena w Warszawie. W takcie powstania warszawskiego zorganizowała punkt opatrunkowy dla rannych i była lekarzem w powstańczym szpitalu przy ul. Mokotowskiej 55. Po kapitulacji powstania została wysiedlona (wraz z rodziną) do wsi Biała Błotna koło Koniecpola.
W 1945 r., po zakończeniu działań wojennych, wróciła do Warszawy, gdzie powrócił także z niewoli mąż. Wróciła też do pracy pediatry w domu wychowawczym ks. Baudouina, gdzie pracowała w czasie wojny i w Klinice Chorób Kobiecych Uniwersytetu Warszawskiego. W 1947 r. uzyskała tytuł doktora nauk medycznych.
W 1948 r. rodzina Starkiewiczów przeniosła się do Szczecina, gdzie powstawała uczelnia medyczna – Akademia Lekarska (później Pomorska Akademia Medyczna, obecnie Pomorski Uniwersytet Medyczny). Julia Starkiewicz rozpoczęła pracę w Klinice Pediatrycznej, którą kierowała (w różnych wariantach organizacyjnych) od 1957 r. do przejścia na emeryturę w 1975 r. W tym czasie uzyskała tytuł profesora nadzwyczajnego (1961), a  następnie profesora zwyczajnego (1971). W szczecińskiej uczelni pełniła też funkcje organizacyjne: zastępcy przewodniczącego senatu  (1967–1968) i prorektora do spraw Współpracy z Wojewódzkim Wydziałem Zdrowia (1967–1968).W tej ostatniej dziedzinie tj. organizacji służby zdrowia w województwie szczecińskim (dziś zachodniopomorskim) położyła szczególne zasługi, będąc wieloletnim konsultantem wojewódzkim ds. pediatrii (1954–1973) oraz przewodniczącą Rady Konsultantów województwa szczecińskiego. Jej zasługą było zorganizowanie od podstaw system opieki nad dzieckiem w województwie, w tym współpracy między lecznictwem akademickim i terenowym. Badania naukowe Julii Starkiewiczowej obejmowały przede wszystkim zagadnienia nefrologii noworodków. Była autorka szeregu publikacji w czasopismach fachowych oraz współautorką podręczników akademickich i monografii. Była członkinią kilku gremiów naukowych, jak Polskie Towarzystwo Lekarskie, Polskie Towarzystwo Pediatryczne (w latach 1955–1964 prezes oddziału szczecińskiego, w latach 1965–1966 członek Zarządu Głównego), Szczecińskie Towarzystwo Naukowe, Krajowa Rada Pediatrów przy Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie , Komitet Rozwoju Człowieka PAN, Société Internationale de la Pédiatrie, Association Interne de Pédiatrie, Europejska Liga do Walki z Reumatyzmem.
 
 
Zmarła 14 .09. 1978 r. w Warszawie. Została pochowana wraz ze zmarłym tego samego dnia mężem – Witoldem na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.
Odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi (1954), Krzyżem Kawalerskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (1969, 1974). W 1985 r. imię profesorów Julii i Witolda Starkiewiczów nadano nowo wybudowanemu szpitalowi w Gryficach (zachodniopomorskie), gdzie znajduje się poświęcona im tablica.
 
 

prof. dr hab. med. Witold Starkiewicz (1906–1978)

 

lekarz okulista, pionier szczecińskiego środowiska medycznego
Urodził się 3.09.1906 r. w miejscowości Gołonóg na Górnym Śląsku (dziś dzielnica Dąbrowy Górniczej) jako syn lekarza pediatry i społecznika Szymona Starkiewicza.
Ukończył studia medyczne na Uniwersytecie Warszawskim, uzyskując dyplom w 1932 r. Następnie rozpoczął pracę zawodową w Wojsku Polskim (1 Pułk Lotniczy na Okęciu, Instytutu Badań Lotniczo-Lekarskich w Warszawie), specjalizując się w okulistyce. W latach 1937–1938 kierował Oddziałem Ocznym 6 Szpitala Okręgowego we Lwowie. W okresie przedwojennym podjął pierwsze badania w dziedzinie psychofizjologii widzenia, których wyniki publikował w prasie fachowej. W połowie lat 30. XX w. ożenił się z Julią Latkowską, lekarką pediatrą, z którą miał dwie córki.
Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r. (bitwa nad Bzurą) i brał udział w obronie Warszawy. Wzięty do niewoli, okres okupacji hitlerowskiej spędził w niemieckich obozach jenieckich (Oflag XIb w BrunszwikuOflag II C Woldenbergu, dziś Dobiegniew), gdzie pracował w obozowej przychodni lekarskiej.
W 1945 r. powrócił do Warszawy, gdzie pracował jako szef Wydziału Ocznego w Szpitalu Wojskowym i w Klinice Ocznej Uniwersytetu Warszawskiego. W 1946 r. uzyskał, na podstawie prowadzonych przed wojną badań dotyczących powidoków, stopień doktora nauk medycznych. W 1948 r. uzyskał zwolnienie z wojska i wyjechał z rodziną do Szczecina. Należał do grona twórców szczecińskiej uczelni medycznej (Akademia Lekarska, potem Pomorska Akademia Medyczna, obecnie Pomorski Uniwersytet Medyczny), gdzie do emerytury kierował Katedrą Okulistyki. Zorganizował od podstaw Klinikę Oczną (później – Klinika Okulistyczna), początkowo zlokalizowaną przy w Szpitalu Klinicznym nr 1 przy ul. Unii Lubelskiej, a później – w osobnym budynku Szpitala Klinicznego nr 2 przy ul. Powstańców Wielkopolskich. W kolejnych latach był kierownikiem Kliniki Okulistyki i Zakładu Patofizjologii Narządu Wzroku (zorganizowanego w roku 1955). Prowadził kliniczną praktykę lekarską, zajęcia dydaktyczne i badania naukowe. Na szczecińskiej uczelni pełnił kolejno funkcje dziekana Wydziału Lekarskiego (1950-1952), prorektora (1953-1955) i rektora (1959-1962).Na podstawie wyników badań dotyczących leczenia zeza uzyskał stopień doktora habilitowanego. W 1950 roku został mianowany profesorem nadzwyczajnym, a w roku 1957 uzyskał tytuł profesora zwyczajnego, nadany przez Radę Państwa. W 1972 r. przeszedł na emeryturę.
Naukowe działania Witolda Starkiewicza ogniskowały się głównie wokół dwóch zagadnień: metod leczenia zeza (stworzył teoretyczne i praktyczne podstawy lokalizacyjnej metody leczenia zeza, zwłaszcza u dzieci) i poszukiwań możliwości zastąpienia wzroku niewidomym (przeprowadził szereg udanych prób prototypu urządzenia, tzw. elektroftalmu, wykorzystującego bodźce dotykowe zamiast dźwiękowych). Pozostawił również prace dotyczące zagadnień z dziedziny fizjologii i patologii wzroku oraz terapii. Był członkiem polskich i zagranicznych gremiów naukowych (m. in. Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, Societé Francaise d'Ophtalmologie, Szczecińskiego Towarzystwa Naukowego). 
Odznaczony m.in. Sztandarem Pracy I klasy (1972), Krzyżem Kawalerskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (1947,1951). W 1973 r. otrzymał tytuł doktora "honoris causa" Pomorskiej Akademii Medycznej, pierwszy w historii tej uczelni.
Zmarł 14.09.1978 r. w Warszawie i został pochowany (wraz ze zmarłą tego samego dnia żoną Julią) na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.
Jego imię otrzymała aula w gmachu rektoratu uczelni przy ul. Rybackiej 1, co upamiętnia stosowna tablica. W 1985 r. tablicę upamiętniająca umieszczono także na  ścianie budynku Kliniki Okulistycznej Państwowego Szpitala Klinicznego nr 2 przy ul. Powstańców Wielkopolskich,  a imię Witolda Starkiewicza otrzymała ulica prowadząca do kliniki (przedtem Jabłonkowska). W grudniu 1985 r. kontynuacja myśli naukowej Witolda Starkiewicza była tematem uroczystej sesji naukowej, zorganizowanej przez Oddział Szczeciński Polskiego Towarzystwa Okulistycznego. W tym samym roku imię Profesorów Julii i Witolda Starkiewiczów nadano nowemu szpitalowi w Gryficach (woj. zachodniopomorskie). W 1997 r. postać i działalność Witolda Starkiewicza stały się przedmiotem pracy doktorskiej Andrzeja Lipińskiego, obronionej w ówczesnej Pomorskiej Akademii Medycznej (Prof. dr hab. Witold Starkiewicz jako okulista i współorganizator Pomorskiej Akademii Medycznej).

 

 

Copyright 2019 Miasto Szczecin
Kontakt