mapa
Pokaż mapę

Dni Morza finał

Dni Morza finał

Trzydniowa naWałnica zgromadziła na Wałach Chrobrego i Łasztowni ponad 100 tys. osób. Do Szczecina zawitało ponad 150 jednostek! Atrakcjom nie było końca.

 

Morski Szczecin
W piątek od rana nabrzeże zapełniało się jednostkami. Jednymi z pierwszych, które zawitały do Szczecina były okręty Marynarki Wojennej ORP Orkan i ORP Poznań oraz dwa wycieczkowce giganty – Black Watch i Delphin Voyager łącznie z 1770 pasażerami na pokładach.
Do stóp Wałów Chrobrego przybiły także trzy wyjątkowe żaglowce - Iskra, Pogoria oraz główny bohater tegorocznych Dni Morza – Fryderyk Chopin. Nie zawiodły także oldtimery, które otworzyły swoje pokłady dla szczurów lądowych.

 

Ludziom Morza
Na Cmentarzu centralnym oddano hołd „ tym, którzy nie powrócili z morza”. Jego Ekscelencja ksiądz Arcybiskup Andrzej Dzięga pobłogosławił morski ołtarz w Kościele p.w. Św. Jana Ewangelisty. Chwilę refleksji zapewniło także Muzeum Narodowe. W piątek wspominano marynarzy z niszczyciela ORP Grom w 70. rocznicę zatopienia okrętu. Z kolei miłośnicy literatury, na pokładzie „Zawiszy Czarnego” mogli wziąć udział w wodowaniu książki „Z Marią przez życie i oceany, czyli opowieści kapitana Ludomira Mączki” autorstwa Jana Zamorskiego.
Jak co roku świętowali także „ludzie morza”. Prezydent Szczecina Piotr Krzystek, na corocznym spotkaniu PŻM życzył wszystkim pracownikom stopy wody pod kilem. Tegorocznym Dniom Morza towarzyszyła także konferencja poświęcona zarządzaniu kryzysowemu „Wolność i Bezpieczeństwo”. Poza wykładami i dyskusjami specjalistów od bezpieczeństwa, zorganizowano też widowiskowy pokaz akcji antyterrorystycznej na morzu.

 

Muzyczna naWałnica
Poza krótką piątkową ulewą i przelotnym deszczem w sobotę pogoda dopisała, na widzów czekało mnóstwo atrakcji. Jeszcze w piątek blisko 80 artystów rzeźbiarzy, malarzy i rękodzielników stworzyło niesamowitą aleję artystów. Ruszyły wesołe miasteczka, a namioty koncertowe codziennie wypełniały się po brzegi. Na Łasztowi 145 osób ustanowiło rekord w tańcu Rueda! Wieczory upływały w rytmach slasy, jazzu, irlandzkiego folku i rocka. Niezwykle klimatyczny koncert dała ponad 30-osobowa Baltic Neopolis Orkiestra. Piątkowy wieczór zakończył niezawodny Hey. Przyszło 6 tysięcy osób!
Punktem Kulminacyjnym tegorocznych Dni Morza było sobotnie widowisko Chopin na Chopinie. Tancerze i muzycy, a wśród nich Maria Pomianowska, znakomici pianiści Leszek Możdżer i Krzysztof Jabłoński oraz blisko 120 artystów w wyjątkowym koncercie oddało hołd wybitnemu polskiemu kompozytorowi w 200 rocznicę jego urodzin.
Chopin rozbrzmiewał nie tylko klasyczne. Było trochę jazzowo i folkowo, widzowie mieli także szansę odnaleźć słynne utwory kompozytora w brzmieniu afrykańskich instrumentów. Uzupełnieniem fali różnych, czasem egzotycznych dźwięków były inscenizacje teatralne, taneczne, a także wyjątkowa scenografia, do której wykorzystano grę świateł oraz dekoracje na żaglowcach. Widowisko odbyło na nabrzeżu Wałów Chrobrego „morskiego serca Szczecina”. Po widowisku odbył się pokaz sztucznych ogni.

 

Na wielką skalę

Na terenie imprezy przy Wałach Chrobrego i na Łasztowni atrakcji było mnóstwo. Każdy mógł zanurkować w specjalnym basenie z rafą koralową, mocnych wrażeń dostarczała także „wyspa motorowa” i symulator zderzeń. Do Szczecina zawitały zabytkowe samochody, na Łasztownię wjechała „Piękna Helena” czyli lokomotywa-oldtimer. W trakcie Dni Morza funkcjonowało ponad 300 stoisk gastronomicznych i wystawienniczych. Prąd dostarczało do nich blisko 7 kilometrów kabli.
Jak na skalę tej imprezy było wyjątkowo bezpiecznie. Służby interweniowały niewiele razy. Zatrzymano 6 osób w tym jednego dewastującego stragan. Czworo zgubionych dzieci zostało odprowadzonych do policyjnej izby dziecka, gdzie odebrali je rodzice. Trzy nietrzeźwe osoby zawieziono do Izby Wytrzeźwień, po Odrze pływał sternik po „kilku głębszych”.
Awaria energetyczna na dwie godziny zablokowała Diabelski Młyn. Ponieważ z początku nie wiadomo było ile czasu potrwa usunięcie usterki, Strażacy ewakuowali przebywające na karuzeli osoby. Nikomu nic się nie stało.

 

Podsumowanie

Co ważne, Dni Morza podobały się samym żeglarzom. Podczas tradycyjnych porannych wizyt na pokładach jednostek kapitanowie nie szczędzili dobrych słów pod adresem miasta, mówiąc, że Szczecin to naprawdę przyjazny port.