Poznaj Szczecin

  • You can't miss it!
  • Hotels
  • Restaurants
  • Galleries
  • Cafes
  • Philharmonic
  • Theaters
  • Clubs
  • Cinemas
  • Hostels
  • Pensions
  • Wineries
  • Pizzerias
  • Water attractions
  • Investments
  • Lubię Szczecin
  • Car parks
  • Parking for buses

Dni Morza 2008 finish

Saturday, 14/06/2008

Lato wystartowało wystrzałowo Szczecińskie Dni Morza 2008 powoli dobiegają końca. Szczecin zainaugurował letni sezon wydarzeń w Polsce. Pogoda w kratkę nie odstraszyła mieszkańców i gości.
W sobotę na terenie Wałów Chrobrego było łącznie ponad 20 tysięcy mieszkańców i turystów.
Były żagle, fajerwerki, parady, występy, koncerty. Imprezie na Wałach towarzyszyła piłka nożna. Z okazji przypadających Mistrzostw Europy, rozgrywki można było obejrzeć w „Tawernie kibica” , która stanęła na tyłach Muzeum Narodowego w pobliżu pomnika A. Mickiewicza. Rywalizację drużyn uczestniczących w Mistrzostwach Europy można było śledzić na dużym telebimie. Tegoroczne Dni Morza były pod wieloma względami wyjątkowe. Niestety nie obyło się bez potknięć. Mimo późnego zamknięcia jednej z nitek ul. Jana z Kololna (13.06, godz. 12.00) w piątkowe popołudnie miasto się zakorkowało. Drugiego dnia imprezy zaginęło dwoje dzieci, które po kilku godzinach szczęśliwie odnaleziono. Doszło też do nieprzyjemnych incydentów – ochrona musiała interweniować podczas kilku chuligańskich bójek w sobotni wieczór. Z powodu sztormu na Bałtyku nie odbył się Turniej Miast (kapitanowie jednostek z Kołobrzegu i Gdyni postanowili pozostawić część załogi w portach, więc goście dotarli w okrojonym składzie, co zdecydowało z rezygnacji z tego punktu programu).
Jeszcze przed oficjalnymi podsumowaniami i statystykami przesyłamy pierwszą zbiorczą relację.
Żaglowce i szanty
Impreza zaczęła się w strugach deszczu w piątkowe popołudnie. Pogoda odstraszyła nieco mieszkańców.
Dokładnie o 10:00 Prezydent Piotr Krzystek witał jednostki przypływające do portu. Spotkał się z komendantem Daru Młodzieży kapitanem Mirosławem Peszkowskim oraz kapitanem Henrykiem Śniegockim. W samo południe przy nabrzeżu Dworca Morskiego zacumował okręt Marynarki Wojennej ORP Kraków. Kapitanowie obu jednostek podziękowali za zaproszenie do Szczecina ciesząc się, że mogą uświetnić Dni Morza. Prezydent podziękował za przybycie i życzył załogom udanego pobytu w porcie. Jak Dni Morza, jak wspaniałe żaglowce, jak marynarze to i szanty. Na specjalnej scenie szantowej można było usłyszeć w pięknym wykonaniu muzykę marynarzy ,a nawet przyłączyć się do wspólnego śpiewania. Do wspólnego przeżywania śpiewająco historii morskich zapraszali  m.in. Marek Szurawski, Ryszard Muzaj, zespół Flash Creep, Cztery Refy, Stary Szmugler, Qftry.
Wały Chrobrego zaczęły się zaludniać od wieczornego koncertu szczecińskich artystów. W jednym dniu na jednej scenie wystąpiły zespoły Skambomambo, Maciek Silski i Łona, to oni stworzyli prawdziwą muzyczną mieszankę wybuchową. Brawami mieszkańcy przyjęli pierwsze pokazy fajerwerków. Ci, którzy postanowili zaryzykować i mimo niepogody pojawili się na Wałach na pewno nie żałowali.
Wodowanie książki
Szczecińską tradycją staje się symboliczne wodowanie książki, które odbywa się na pokładzie żaglowca. Nie inaczej było podczas tegorocznych „Dni Morza”. Tym razem na pokładzie „Daru Młodzieży” odbyło się uroczyste wodowanie nowej książki Moniki Szwai „Dziewice do boju”. .
- To dopiero jej wersja robocza – powiedziała autorka – Zwodowaliśmy ją na szczęście. Na pokładzie największego polskiego żaglowca zgromadziło się kilkadziesiąt osób. Oprócz przyjaciół autorki, byli przedstawiciele mediów, osoby ze świata żeglarskiego. W uroczystości uczestniczyła też Małgorzata Krzystek, żona Prezydenta Miasta i Elżbieta Masojć, Zastępca Prezydenta Szczecina. Gości zabawiał zespół „Stare Dzwony”. Szczeciński satyryk Henryk Sawka w charakterystyczny dla siebie sposób wyjaśnił ideę „mało używanych dziewic”.
Monika Szwaja, to znana szczecińska pisarka i dziennikarka. Ukończyła polonistykę na Uniwersytecie w Poznaniu. Po studiach pracowała w telewizji, skąd została zwolniona w stanie wojennym. Przez następnych 8 lat pracowała jako nauczycielka języka polskiego i historii w małej miejscowości Podgórzyn położonej w Karkonoszach (na podstawie doświadczeń z tego okresu powstała powieść Jestem nudziarą). W 1989 roku wróciła do pracy w telewizji, w 2002 porzuciła ją na rzecz pisarstwa. Do tej pory opublikowała 9 powieści. Wśród nich były m.in. „Zapiski stanu poważnego”, „Jestem nudziarą”, „Dom na klifie”, „Klub mało używanych dziewic”
Pierwszy raz
W programie tegorocznej imprezy znalazły się punkty, których we wcześniejszych edycjach Dni Morza nie było. Publiczność na Wałach Chrobrego zachwyciły trzy pokazy konkursowe Międzynarodowego Festiwalu Fajerwerków. Wspaniałe widowiska prziedstawiły firma Ernst Rohr Fireworks z Niemiec , Apogee Fireworks  z  Kanady czy Parente Fireworks z Włoch. Ogromne wrażenie zrobiły również iluminacje Wałów Chrobrego.
Mogliśmy także podziwiać po raz pierwszy paradę morską ulicami Szczecina. Siedem zespołów – przedszkoli i szkół rywalizowało między sobą w kilku kategoriach. Jury oceniało pomysłowość prezentacji, przebrania i aranżację przemarszu. Były więc udekorowane samochody i platformy z marynarzami, fale, syrenki morskie, przebrane przedszkolaki czy wielka puszka Paprykarzu Szczecińskiego, a wszystko w rytmach muzyki żeglarskiej.
Najlepsze okazało się Gimnazjum 24 ze Szczecina. Drużyna otrzymała w nagrodę puchar wypełniony lizakami oraz pięć tysięcy złotych. Wszystkie uczestniczące w paradzie szkoły otrzymały pamiątkowe dyplomy.
W innej dyscyplinie rywalizowały szkoły na Łasztowni. W konkursie na najciekawszą prezentację stoiska „Porty Świata” – podczas tegorocznych Dni Morza zwyciężyła Szkoła Podstawowa numer 63 ze Szczecina.
Każda ze szkół starała się urządzić swoje stanowiska w jak najciekawszy sposób – była więc muzyka z danego kraju, przebrania, regionalne napoje, śpiewy i zabawy, malowanie twarzy, czy okolicznościowe pieczątki.
Prezentowały się port Afryka, Karaiby, Szwecja, Kopenhaga, czy Szanghaj.
Jury pod przewodnictwem zastępcy prezydenta Elżbiety Masojć zdecydowało, że pierwsza nagroda powędruje do SP 63. Wyróżnienia natomiast otrzymali GM 20 za Port Afryka, GM 24 za stoisko Port Szczecin oraz Pałac Młodzieży również za stoisko prezentujące Port Afryka.
Nagrody wręczono na scenie dziecięcej zlokalizowanej na Łasztowni.
Z okazji Dni Morza do Szczecina wróciła także Sedina. Piaskowa podobizna Sediny powstawała na Łasztowni. Pomnik o wymiarach 5,5 m wysokości x 7 m długości. x 4,5 m szerokości tworzyło czworo artystów. Zakończyli w niedzielę przed godz. 14.
Rzeźba, choć z piasku, może cieszyć szczecinian przez 2 - 3 miesięce.
Być może już wkrótce Szczecin mieć będzie prawdziwy pomnik Sediny. O jego odtworzenie zabiega Stowarzyszenie „Kupcy dla Szczecina”. Podczas Dni Morza zbierali oni środki na wykonanie pomnika. W tym celu sprzedawali specjalnie przygotowane dukaty. Będzie je można kupować również po zakończeniu Dni Morza.
Branża morska zagrała w piłkę. Na polanie przed Sceną Główną rozegrano Turniej Branżowej Piłki Nożnej o Puchar Prezesa PŻM. W turnieju wzięły udział drużyny pracowników grupu PŻM - Gospodarka Morska, Unibaltic, Elewator Ewa, PAZIM, Urząd Morski oraz Oldboje Pogoni. W inauguracji turnieju uczestniczył Tomasz Jarmoliński, zastępca Prezydenta Miasta.
Na pełnych żaglach
Niezwykłe przeżycie zafundowała szczecinianom załoga „Daru Młodzieży”. Fregata zaprezentowała się u podnóża Wałów Chrobrego pod pełnymi żaglami.
Zazwyczaj majestatyczne jednostki można podziwiać w pełnym ożaglowaniu jedynie na otwartym morzu. Dlatego uczestnicy ubiegłorocznego finału The Tall Ships Races żałowali, że nie mogli w Szczecinie obejrzeć „białych ptaków” oceanów w pełnej krasie. Widowisko, które miało miejsce w sobotę wynagrodziło im tę stratę. Utrzymane w konwencji „dźwięk i światło” stawianie żągli rozpoczęło się ok. godz. 22. Załoga żaglowca wspięła się na reje i przygotowała żagle do postawienia. Wśród śmiałków był Piotr Krzystek. Dla Prezydenta Szczecina nie było to pierwsze wejście na maszt „Daru Młodzieży”. Uczynił to w ub. roku podczas finału regat. Tym razem zadanie było znacznie trudniejsze, ponieważ odbywało się nocą. Prezydent wspiął się na ostatni z masztów. Nie bez powodu. Ten właśnie maszt nosi nazwę „szczecińskiego”. Gdy załoga zeszła na pokład, okazało się, że była jeszcze jedna przyczyna, dla której Piotr Krzystek uczestniczył w widowisku. Po opuszczeniu żagli, widzowie ujrzeli, że na dwóch z nich znajduje się szczeciński Gryf. Widok herbu miasta wywołał aplauz wśród oglądających pokaz. Szczecinianie rzęsistymi brawami podziękowali dzielnej załodze. Od dotąd wszyscy, którzy będą mieli okazję oglądać „Dar Młodzieży” w pełnym ożaglowaniu, podziwiać też będą dumnego szczecińskiego Gryfa.
Licząc, że w tej atmosferze impreza dobiegnie do ostatniego punktu niedzielnego programu – specjalnego pokazu fajerwerków (godz. 22.30), już teraz w imieniu organizatorów MTS, SAA i Miasta dziękujemy wszystkim redakcjom, które włączyły się we współtworzenie programu tegorocznych Dni Morza.
Żaglowce, Koncerty, Festiwale, Jarmarki- o tym więcej

Copyright 2017 City of Szczecin
Contact